Rachunek oszczędnościowy? Lepiej sprawdź haczyki

Nikomu nie trzeba chyba przypominać, że przed podpisaniem każdej umowy z bankiem należy ją przeczytać, a w razie jakichkolwiek wątpliwości od razu je wyjaśnić. Dotyczy to również tak – z pozoru jedynie – banalnych instrumentów finansowych, jakim są konta oszczędnościowe, a więc w założeniu służące nie bankowi, lecz klientowi.domowy budżet

Uważaj na limity

Najszerszym polem do popisu dla bankowych prawników są zapisy o różnego rodzaju limitach związanych z wypłacaniem środków zebranych na koncie oszczędnościowym. Limity mają na celu przede wszystkim zlikwidowanie wielu drobnych transakcji i przelewów (klienci wykonywali przelewy nawet kilkuzłotowe), ale również zatrzymanie na bankowych kontach możliwie największej sumy pieniędzy (którą bank mógł wtedy zaocznie obracać). Wprowadzenie limitów sprawia, że klient ma obecnie do dyspozycji zazwyczaj jeden lub dwa przelewy miesięcznie, które może wykonać za darmo i przelać dzięki temu środki z konta oszczędnościowego na konto rozliczeniowe. Wszelkie transakcje dokonane poza limitem obarczone są już dodatkowymi kosztami, które najczęściej są tak wysokie, że czynią przelewy nieopłacalnymi.

Koszt prowadzenia rachunku

Swego czasu banki stosowały również mało pochlebny wybieg – klient zakładając konto rozliczeniowe (darmowe), automatycznie otrzymywał również konto oszczędnościowe (już płatne), z którego mógł zrezygnować. Najczęściej jednak nikt go o tym nie informował i dopiero kilka opłat pobranych za prowadzenie drugiego rachunku sprawiało, że zaczynał się interesować całą sprawą. Obecnie takich zabiegów się już nie stosuje – klienci są wyczuleniu na różnego rodzaju próby wciśnięcia im niechcianych płatnych rachunków.

A gdy ranking kłamie?

Trzecim zagrożeniem i haczykiem na klientów są podstawiane rankingi ofertowe. Większość osób woli przed podjęciem decyzji sprawdzić, czy w innym banku nie ma korzystniejszej oferty – w tym celu najczęściej bierze się pod uwagę internetowe zestawienia, analizy i porównania. Niekiedy jednak taki ranking kont oszczędnościowych, chociaż na pierwszy rzut oka wygląda profesjonalnie, okazuje się zwykłym zabiegiem marketingowym. Co prawda jego dane nie są sfałszowane i odpowiadają rzeczywistości, ale są one podane w taki sposób, aby promować jedynie wybraną ofertę. Przykładowo, jeśli jedno z kont ma niskie oprocentowanie i wypada niekorzystnie na tle innych, na pierwszy plan przerzuca się cechę, w której takie konto jest najlepsze, a oprocentowanie marginalizuje lub zupełnie pomija.

You may also like...